AAA
Naśladowca wielkiego Michaela
Zmarły król popu ma w Starachowicach wielkiego fana
Poniedzialek, 06 lipca 2009r. (godz. 20:47)

Tomasz Pląsek od kilku lat jest zafascynowany tańcem legendarnego artysty, tym wylansowanym przez niego słynnym stylem „moonwalk” („księżycowy krok”). Poruszając się jak Michael Jackson manifestował swoje przywiązanie do idola. W minionym tygodniu 34 – letni podopieczny Środowiskowego Domu Samopomocy w Starachowicach znów zatańczył, tym razem jednak w hołdzie dla nieżyjącego już mistrza.

fot. Gazeta Starachowicka

Z opowiadania dyrektor ŚDS wyłania się portret pana Tomasza jako człowieka o wielu zamiłowaniach.

- Jest wszechstronnie utalentowany. Pisze piękne wiersze, gra pierwszoplanowe role w przedstawieniach teatralnych wystawianych przez naszą placówkę. Ma też duże zdolności językowe, zna perfekcyjnie niemiecki i angielski. Z tego ostatniego języka udziela nawet korepetycji, a w ubiegłym roku uczył podstaw naszych podopiecznych – wylicza Elżbieta Soberka.


- Tomek udziela się też jako wolontariusz. Razem z koleżanką opiekuje się dziećmi z zespołem Downa. I jest przy tym pogodnym, ciepłym i otwartym człowiekiem, bardzo w naszej placówce lubianym – dodaje dyrektorka.

Do listy pasji Tomasza Pląska w pewnym momencie doszedł także taniec. Jak podkreśla E. Soberka interesował go każdy rodzaj: od hip - hopu po klasyczny. Parę lat temu odkrył dla siebie taniec Michaela Jacksona. Potem interesowało go coraz więcej faktów dotyczących artysty.

- Od około 2 lat Tomek śledził już na bieżąco biografię i dokonania muzyczne Jacksona. Znał na pamięć tytuły albumów i piosenek – mówi E. Soberka.

Jednak to nie wokalne, ale choreograficzne dokonania Jacksona wywarły największy wpływ na młodego mężczyznę. Tomasz Pląsek doskonalił się w naśladowaniu tańca Michaela, w tym tak charakterystycznego dla niego stylu „moonwalk”. Na występy zakładał czarną marynarkę, spodnie, kapelusz i buty. Do tego białe skarpetki. Ten strój upodabniał go do wizerunku Jacksona, jaki znamy z niektórych teledysków z lat 80. Tak ubrany starachowiczanin zatańczył 16 czerwca br. na V Świętokrzyskim Przeglądzie Pracowników i Uczestników ŚDS w Ostrowcu Świętokrzyskim.

- Tomek wzbudził powszechny aplauz. To było na kilka dni przed śmiercią Jacksona. Po tym wydarzeniu zatańczył przed kamerą lokalnej telewizji. To był jego pomysł, mówił, że chce w ten sposób oddać hołd królowi popu w imieniu osób niepełnosprawnych – mówi E. Soberka.

Wielkim marzeniem naśladowcy Michaela Jacksona było zobaczenie piosenkarza na żywo w czasie koncertu. Nie udało się. Panu Tomkowi musi wystarczyć dorobek artysty. Z pewnością jeszcze długo będzie dla niego źródłem inspiracji.

(iwo)

REKLAMA