Doskonali aktorzy, kapitalna muzyka i klimat, który trudno opisać. Sztuka "Ostatnia selekcja", która miała swoją premierę w Ekomuzeum w Starachowicach, zebrała mnóstwo pozytywnych recenzji. Obejrzało ją już prawie 600 osób.
Historia Gołdy Szachter - Kalib - młodej Żydówki, wywodzącej się z Bodzentyna, która jako jedna z nielicznych przeżyła pobyt w obozie i wojnę, odżyła na nowo w murach Ekomuzeum za sprawą artystów ze Starachowic oraz Doroty i Artura Anyżów, którzy przełożyli opowieść na język teatru i wystawili na deskach Hali Spustowe.
Premiera spektaklu odbyła się 21 września i zgromadziła liczną publikę. Zjawiło się blisko 230 osób. Nie mogło zabraknąć przyjaciół i rodzin, występujących na scenie. Większość artystów miało już doświadczenie, wyniesione z Teatru TEAM działającego przy Starachowickim Centrum Kultury, ale byli też debiutanci, jak choćby członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku, statystujący w spektaklu.
W rolę dorosłej już Gołdy Szachter, która snuła swoją opowieść, wcieliła się matka dwanaściorga dzieci Anita Frankiewicz. Jej małą odpowiedniczkę zagrała Natalka Lamparska, która wcale nie miała tremy. Doskonale spisali się także: Marcin Pawłowski (ojciec), Katarzyna Styk (matka), Jagoda Szczepańczyk (pani Surowiecka), Marian Lasek (szewc), Emilka Sokół, Dawid Styś, Ania Stachowicz (pozostałe role), Mateusz Rojek (epizody) czy Aleksandra Sarzyńska (koordynator/inspicjent). Nie sposób pominąć także Piotra Lamparskiego, który w niezwykle sugestywny sposób odegrał rolę okrutnego doktora Mengele.
Oglądając ten spektakl trudno było uwierzyć, że grali w nim amatorzy. Widać było ogromne zaangażowanie oraz profesjonalizm. Ale sztuka nie miałaby pewnie takiej wymowy, gdyby nie fenomenalna muzyka, napisana i wykonana na żywo przez gitarzystę stylu fingerstyle - Piotra Resteckiego. Wykorzystując jedynie gitarę i umieszczone w jej środku mikrofoniki, poruszał najczulsze struny ludzkiej natury. Reszty dopełnił już klimat Hali Spustowej. Wszystko to razem powodowało, że czuć było "ciary", przechodzące po plecach.
Przedstawienie zrobiło ogromne wrażenie na widzach. Długo nie milkły oklaski, a odtwórcy głównych ról i reżyserowie otrzymali kwiaty od gospodarzy - pracowników Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Natalka Lamparska dostała natomiast pięknego, pluszowego misia, podobnego do tego, który zagrał z nią w sztuce.
Spektakl obejrzała w minionym tygodniu również młodzież starachowickich szkół. Byli to głównie gimnazjaliści i licealiści, w sumie ok. 350 osób. Sztukę zobaczyli też profesorowie oraz studenci łódzkiej "filmówki" i wypowiadali się o niej bardzo pochlebnie. Cóż można więcej powiedzieć... oby więcej takich w Starachowicach!
(An)
DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU
Internet światłowodowy (FTTH/FTTB) (81)
II Starachowicki Test Coopera (0)
Świętokrzyski Turniej Piłki Nożnej Olimpiad Specjalnych w Starachowicach (0)
Zrób dziecku paszport na Dzień Dziecka (0)
Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa (0)
Pełnowymiarowe boisko z zapleczem sportowym wkrótce w Starachowicach (0)
SMS Absolwenci dają kibicom kolejne powody do radości (0)
Trwa budowa basenów letnich w Starachowicach (0)
Powstała wizualizacja przejścia nad torami w Starachowicach Zachodnich (3)
Będzie konkurs na Dyrektora Starachowickiego Centrum Kultury
Nieruchomości
Sprzedam(0) Kupię(1) Zamienię(0) Mam do wynajęcia(0) Poszukuję do wynajęcia(0)
Motoryzacja
Sprzedam(0) Kupię(1) Zamienię(1)
Praca
Zatrudnię(9) Szukam pracy(0) Dodatkowa(0)
Komputery
Sprzedam(0) Kupię(0) Zamienię(0)
Telefony
RTV / AGD
Sprzedam(1) Kupię(0) Zamienię(0)
Edukacja
Sprzedam(0) Kupię(0) Zamienię(0) Oddam(0)
Dla domu
Sprzedam(5) Kupię(0) Zamienię(0) Oddam(0)
Flora i fauna
Różne
Sprzedam(25) Kupię(1) Zamienię(0) Oddam(0) Usługi(21) Towarzyskie(0) Urzędowe(0) Różne(8)