AAA
Raz w tygodniu zwiedzają Japonię
Słuchacze UTW
Niedziela, 06 stycznia 2013r. (godz. 22:43)

Wszystko za sprawą pewnej młodej i utalentowanej pasjonatki kultury i języka kraju kwitnącej wiśni - Małgorzaty Serwickiej, która współpracę z Uniwersytetem Trzeciego Wieku rozpoczęła od otwartego wykładu "Różne oblicza Japonii". Interesujące opowieści, ciekawostki i nieznane dotąd fakty tylko rozbudziły apetyt słuchaczy i tak powstał pomysł założenia sekcji kultury japońskiej. W każdą środę słuchaczki dowiadują się czegoś nowego na temat Japonii i jej mieszkańców.

fot. Gazeta Starachowicka

Małgorzata to bardzo zapracowana osoba, która na co dzień współpracuje z Fundacją Wspierania Nanonauk i Nanotechnologii, gdzie zajmuje się popularyzowaniem wiedzy z tej dziedziny. Jest również autorką artykułów poświęconych kulturze japońskiej.


- Od kilku tygodni prowadzę także badania terenowe i zbieram informacje do pracy naukowej nt. wierzeń, tradycji, sztuki, a także medycyny ludowej regionu Gór Świętokrzyskich. Wierzenia, obyczaje i wspomnienia umierają wraz z ludźmi, warto je więc ocalić od zapomnienia - zdradziła w rozmowie z GAZETĄ.

Sama o sobie mówi, że jest dłużnikiem wielu życzliwych ludzi, którzy pojawili się na jej drodze.

- Tych mniej życzliwych też. Pewne moje refleksje, jak również fascynacje, zostały zapoczątkowane przez masę rozmaitych lektur, obserwacji, a także rozmów, podczas, których uczyłam się od innych i robię to nadal. Posłużę się cytatem z pewnej książki: "nie ma we mnie nic oryginalnego, jestem zbiorowym dziełem wszystkich, których w życiu poznałam" - podsumowuje Małgorzata, której przygoda z kulturą japońską rozpoczęła się już w szkole podstawowej.

- Trafiłam pewnego dnia na czasopismo "Kawaii". W nim właśnie znalazłam kolorowe i sympatyczne lekcje japońskiego. Podjęłam więc pierwsze nieśmiałe próby nauki języka. Zaczęłam czytać o kulturze przestając się ograniczać jedynie do oglądania anime, choć to też odegrało ważną rolę. Bardzo poruszył mnie film produkcji studia Ghibli "Hotaru no haka". Za kanwę dla scenariusza posłużyło opowiadanie Nosaki Akiyukiego "Grobowiec Świetlików". Do teraz za porównywalnie dobre anime, uważam jedynie produkcje Satoshiego Kona oraz Makoto Shinkaia. Ważną rolę odegrała też manga. Uwielbiałam rysować. Pamiętam, że z moim przyjacielem z dzieciństwa stworzyliśmy własny komiks, za co dostaliśmy wyróżnienie w ogólnopolskim mangowym konkursie. Mieliśmy wtedy po niespełna 12 lat i marzyła nam się kariera mangaki - twórcy komiksów - wspomina Małgorzata.

Od tego czasu minęło już 11 lat. Starachowiczanka przyznaje, że kilkuletnie studia w tym kierunku nauczyły ją obiektywizmu w stosunku do kultury Japonii oraz pomogły jej wyrobić sobie dystans niezbędny do pracy badacza.

Małgorzata znakomicie sprawdza się nie tylko w roli badacza, ale i wykładowcy. Swoje pierwsze zajęcia poprowadziła będąc na drugim roku studiów. Były to warsztaty na temat kultury i języka Japonii adresowane do dzieci, a także uczniów gimnazjów i liceów, które odbywały się w Starachowickim Centrum Kultury.

- Bardzo dobrze wspominam ten czas - przyznaje dziewczyna.

Na takich spotkaniach często spotyka się osoby, które na długo pozostają w pamięci. Tak było i z Małgorzatą, która ze szczególnym sentymentem wspomina jedną ze swoich małych uczennic.

- Na zajęcia przyszła 6- letnia dziewczynka: śliczna i ujmująca. Szybko okazało się, że jest także wyjątkowo zdolna. Z niesamowitym wręcz pietyzmem odwzorowała wszystkie znaki - wspomina w rozmowie z GAZETĄ.

Małgorzata dobrze wspomina również zajęcia kulinarne.

- Wiedziałam, że moi podopieczni nie lubią fasoli. Niestety, czerwona fasola jest głównym składnikiem japońskich słodyczy. Nie mówiąc o tym moim podopiecznym, upiekłam cały półmisek japońskich ciastek z fasolą (tzw. dorayaki). Ku mojej uciesze dzieci zjadły wszystko i smakowało także rodzicom! Zdziwienie ich było ogromne, kiedy dowiedziały się, że nadzienie jest właśnie z czerwonej fasoli - wspomina starachowiczanka i dodaje, że dzieci nie boją się i nie wstydzą pytać. Są także bardzo ciekawe otaczającego ich świata.

Równie dobre wrażenie zrobili na wykładowczyni seniorzy ze starachowickiego UTW.

- To świetni, bystrzy ludzie, z otwartymi głowami. Słuchacze UTW to osoby inteligentne i zaangażowane. Mają w sobie tyle pozytywnej energii, pasji i ciepła! Wiem, że może teraz zabrzmi to strasznie trywialnie, ale są najlepszym przykładem na to, że uczyć można się w każdym wieku. Wystarczą chęci do samorealizacji, odrobina motywacji i wytrwałości, której niejednokrotnie brakuje osobom o wiele młodszym - przyznaje Małgorzata.

Pasjonatka kultury japońskiej dodaje również, że wiele uczy się od swoich podopiecznych i jest im za to bardzo wdzięczna.

- Wiedza to władza, a moje Panie nie ustają w wysiłkach jej pogłębiania. Powtarzałam to wielokrotnie i całkowicie szczerze: to obopólna korzyść i radość - dodaje.

Słuchaczki równie ciepło wypowiadają się na jej temat.

- Pani Małgosia jest rewelacyjna i ciekawie opowiada. To taka nasza prawdziwa polska Japoneczka - powiedziały GAZECIE panie Hanna i Danuta, które nauczyły się już kilku japońskich zwrotów i tak, jak reszta słuchaczek przygotowują się już do zajęć z gramatyki.

Dotychczas podopieczne Małgorzaty Serwickiej poznały tajniki języka japońskiego, jeden z sylabariuszy i nauczyły się kaligrafować japońskie znaki kanji. Panie podjęły również próbę kaligrafowania wiersza japońskiej poetki Ono no Komachi. Na zajęciach słuchaczki poznają ciekawe fakty z życia mieszkańców kraju kwitnącej wiśni i wszystkie zgodnie twierdzą, że bardzo chciałyby odwiedzić Japonię. Swoje nabyte umiejętności postanowiły zaprezentować szerszemu gronu i wraz z Małgorzatą Serwicką zorganizowały wystawę japońskiej kaligrafii, którą będzie można oglądać już pod koniec stycznia.

Wykładowczyni nie spoczywa na laurach i już ma w planach kolejne działania. Chce nawiązać współpracę z Uniwersytetem Dzieci w Warszawie a także z kielecką Akademią Przyszłości. Powoli rozpoczyna również przygotowania do wykładu otwartego pt. "Katachi no aji- kształty smaku" na temat kultury kulinarnej, połączonego z degustacją potraw i prezentacją stroju japońskiego.

- Pomagam również Izabeli Ćwik i Dariuszowi Grudniewskiemu współorganizować na UTW pierwszą filozoficzną konferencję w Starachowicach pt. "NATURA-CZŁOWIEK-KULTURA". Myślę, że będzie to duże i ważne wydarzenie w naszym mieście - dodaje Małgorzata.

Obecnie wykładowczyni dużo czasu poświęca na przygotowania do warsztatów z kultury japońskiej, adresowanych tym razem do dzieci ze szkół podstawowych i tych trochę młodszych. Będzie także prowadziła zajęcia dla podopiecznych dziecięcego oddziału onkologii w Kielcach.

- Przygotowuję się także do wygłoszenia kolejnych wykładów otwartych, tym razem na Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Kozienicach. Pierwszy wykład "Homo ludens po japońsku- gry i zabawy w kulturze japońskiej", nawiązuje do pojęcia wprowadzonego przez Johana Huizingę oznaczającego "człowieka bawiącego się" oraz drugi wykład pt. "Japonia dawniej i dziś- między tradycją a nowoczesnością", czyli o poszukiwaniu starej, tradycyjnej Japonii, pośród morza rosnącego betonu - zdradziła w rozmowie z GAZETĄ.

Mimo natłoku obowiązków, z twarzy Małgorzaty nigdy nie znika uśmiech, którym chętnie dzieli się ze wszystkimi swoimi podopiecznymi, a na jej zajęciach zawsze panuje serdeczna i rodzinna atmosfera. Nie dziwi więc to, że słuchaczki UTW z utęsknieniem czekają na kolejne zajęcia.

(Kas)

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

REKLAMA