AAA
Myśliwska wdzięczność
Niedziela, 17 marca 2013r. (godz. 13:05)

Zaproszenie do miłych gości wystosowali myśliwi starachowickiego Koła Łowieckiego nr 1 "Łoś". Nie była to jednak zwykła wycieczka w celu zaspokojenia ciekawości chytrych na poznawanie wszelkich nowości dzieci.

fot. Gazeta Starachowicka

Jednym z tematów leśnego projektu w SP 11 ph. "Poznajemy las" była konieczność dokarmiania zwierząt w sezonie zimowym. Reakcją na uświadomienie dzieciom trudności w zdobywaniu pokarmu przez zwierzęta była zbiórka kasztanów i żołędzi będących przysmakami m.in. dzików i saren. Jak nas poinformowała kierująca zbiórką nauczycielka Małgorzata Gawęcka, w akcji wzięli udział uczniowie dwóch klas trzecich i jednej drugiej, którym udało się przekazać myśliwym ponad 200 kg tych pyszności.


Małych dokarmiaczy przywitał kierownik strzelnicy Włodzimierz Werys i wtajemniczył ich w zwyczaje zwierząt, konieczność ich ochrony oraz przeprowadzania kontrolnego odstrzału. Dzieci mogły zwiedzić cały obiekt. Przy pewnych stanowiskach, jak chociażby przystosowanych do strzelania do sylwetki dzika lub rogacza, niejedna łydka klasowego twardziela zadrżała ze strachu. Rzeczywiście huk ze sztucera był bardzo głośny, ale co tam. Dziewczyny trochę popiskiwały, lecz chłopcom jakoś nie wypadało, za to można było dostać jeszcze ciepłą łuskę po naboju.

Następną atrakcją było prezentowanie sztucerów przez myśliwego Andrzeja Pawłowskiego oraz pozowanie do zdjęcia z ogromną i ciężką "armatą" na piersi. Na ostatnim stanowisku nastąpił myśliwski popis strzelania do rzutków - każdemu zestrzeleniu towarzyszyły oczywiście gromkie brawa. Na koniec strzeleckich atrakcji, uczniowie - głównie dziewczęta - rozpoczęły akcję zbierania na pamiątkę nie trafionych lotek, od których dziwnie zaczęły czerwienić się ręce zbieraczy wraz z ich wierzchnią garderobą.Już z czystymi rączkami, prawie 70 osób zasiadło do smacznych kiełbasek z rusztu przygotowanych przez myśliwych z "Łosia".

Zdaniem wychowawczyń: Elżbiety Bednarek i Anny Kaniewskiej, szkolne spotkania z myśliwymi, jak również wycieczka do tajemniczej strzelnicy, należały do nadzwyczaj ciekawych i potrzebnych. Natomiast Małgorzata Gawęcka zadeklarowała chęć prowadzenia w szkole corocznych akcji pomocy w zimowym dokarmianiu zwierząt. Oczywiście najlepszym zbierającym wręczone zostały pamiątkowe dyplomy.

Marek Oziomek

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

PRZECZYTAJ TAKZE:
Von Nogay - 17-03-2013 19:24
"Klaczkę oźrebić, Witje bogato ożenić,a Pawełka od maleńkości z karabinem oswajać..." Zwierzątka leśne też z pewnością są zachwycone,że zamiast śmierci głodowej zostaną rozstrzelane.Cóż za szlachetny gest! :D
REKLAMA