fot. Gazeta Starachowicka
Członkowie zespołu Red Bull Wings Team kontrolowali w środę(22 sierpnia)postępy w budowie "Stara mydelniczki". Mieli okazję zobaczyć nasz pojazd i poznać członków ekipy.
- Sprawdzamy, na jakim etapie są prace i czy członkowie zespołu pamiętają zasady, których muszą się trzymać. Chodzi o zachowanie właściwych wymiarów podczas budowy pojazdu - powiedziała GAZECIE Dominika Seliga z Red Bull Wings Team. -Jesteśmy tu po to, żeby dodać im trochę energii i poczęstować Red Bullem, który doda im skrzydeł przy pracy - dodała.
Zajechali do Starachowic mini cooperem z gigantyczną puszką Red Bulla. Mniejsze rozdawali członkom naszej ekipy, a oceniając postępy w pracy nad mydelniczką spotkało ich miłe zaskoczenie.
- To jest pierwsza ekipa, z ośmiu, które na razie wizytowaliśmy, gdzie widać już zarys pojazdu. Jak dotąd zapraszano nas głównie do domów, pokazując projekt, ewentualnie jedno czy drugie koło. Wiadomo, że okres jest wakacyjny, a do wyścigu zostało nam trochę czasu. Nikt się jeszcze nie spieszy. Tutaj natomiast prace są dosyć zaawansowane - powiedziała Dominika Seliga.
- Widzieliśmy także oryginał - "stara 20". Wiemy, jak będzie wyglądał ten pojazd, łącznie z kominami, które tutaj widzimy - mówiła wskazując na Wielki Piec. Naprawdę polubiłam to miejsce - przyznała członkini Red Bull Wings Team i zadeklarowała, że naszej ekipie będzie kibicować najbardziej. Zachwycała się także miejscem, w którym powstaje "Star mydelniczka", czyli muzeum. Zdaniem towarzyszącej jej Anny Kasprzyk, mogło by być inspiracją do organizowania tutaj różnych eventów przez samego Red Bulla.
- Teren z pewnością jest dużym wyzwaniem - przyznała w rozmowie z GAZETĄ.
Dominikę Seligę najbardziej urzekła Hala Spustowa.
- Już widzę na niej jakiś pokaz mody... - mówiła rozmarzona.
Pomysł nie jest wcale taki odległy. W końcu firma ta słynie z organizowania i wspierania różnych, niekonwencjonalnych przedsięwzięć, czego przykładem jest choćby Wyścig Mydelniczek.
- Na pewno będziemy to miejsce rekomendować - mówiła nam Anna Kasprzyk, która była pod dużym wrażeniem zarówno tarasu widokowego, jak i wystawy paleontologicznej.
- To coś niesamowitego... - oceniła po wyjściu od dinozaurów. - Nie sądziłam nawet, że coś takiego tu spotkam.
Po zakamarkach muzeum oprowadzał je wspólnie z Wiolettą Sobieraj dyrektor Paweł Kołodziejski, który razem z Michałem Klepką, Jakubem Sikorą i Rafałem Sobierajem tworzą ekipę Perłowa czyli załogę "Star mydelniczki".
Rośnie nam Super Star
Pojazd powoli nabiera już kształtów. W tej chwili tworzony jest układ kierowniczy i hamulcowy, jak poinformował nas Paweł Kołodziejski. Zajmują się tym specjaliści z firmy Autostar.
- Pracuje nad tym sztab fachowców - zapewnia dyrektor. - Najpierw przygotowali ramę, która musiała być stosunkowo lekka, bo cały pojazd nie może ważyć więcej niż 80 kg. A teraz mocują system kierowniczy i hamulcowy, czyli jedyne poza "popychowym", które w mydelniczce są dopuszczalne. Mamy nadzieję, że w ciągu kilku najbliższych dni będzie to już gotowe.
Wówczas do pracy wkroczy artysta - Tajemniczy Sylwester, który wykonał wcześniej zarys kabiny.
- Teraz trzeba ją będzie dobrze wydrążyć i zrobić małą szoferkę, żeby usiadł w niej kierowca - mówi dyrektor.
Będzie to spore wyzwanie, jak przyznaje nam Paweł Kołodziejski - ale Tajemniczy Sylwester nie z takimi sobie już radził.
Stworzenie wehikułu to wspólny pomysł pracowników muzeum, Stowarzyszenia Perłowa i Biura Innowacji Urzędu Marszałkowskiego. Gotowy pojazd będzie skrzyżowaniem najsłynniejszego dziś "stara 20" ze świętokrzyskim wozem drabiniastym. Zdobić go będą dwa duże kominy zapożyczone z Wielkiego Pieca.
- Wykona je Ewa Wyczesana, która nigdy nas nie zawiodła - mówi Wioletta Sobieraj. - Jej dziełem jest m.in. Skarbek, wykonany na wystawę poświęconą górnictwu rud żelaza w Starachowicach. Była też współautorką wystawy "Wiedźmy". Specjalizuje się w demonicznych i ziejących ogniami postaciach. Nie ma zatem lepszej artystki od niej. Potem zostanie już tylko wyplatanie wozu, czym mają się zająć członkowie ekipy. Całość dopełnią gacie z nazwą bolidu, czyli "Super Star", które będą powiewać z jednego z kominów. Tajną bronią pojazdu miała być mietła czarownicy, ale że wiedźma się trochę ociąga, dlatego nasi muzealnicy o pomoc proszą mieszkańców. Ci, którzy chcieliby sprawdzić, czy ich prywatne miotły nadają się na turbodoładowacze, mogą je ofiarować "Perłowej". Ale warunek jest jeden - muszą to być prawdziwe wyplatane miotły. A takie potrzebne są dwie. Gdy wszystko będzie gotowe muzealnicy wypuścić chcą dinozaury. Bo właśnie ich łapy zdobić mają kabinę "Stara".
Przed wielką próbą
W środku zasiądzie Rafał Sobieraj, prezes Stowarzyszenia Perłowa. Pozostali członkowie załogi: Paweł Kołodziejski, Jakub Sikora i Michał Klepka zadbają o napęd pojazdu, czyli maksymalne rozpędzenie go siłą własnych mięśni. Zaczęli nawet już ćwiczyć, bo bolid nie może mieć żadnego napędu, natomiast kierowca - nic poza hamulcami i kierownicą. Zanim jednak pokażą się z nim w Warszawie, auto zostanie przetestowane.
- Na tydzień przed imprezą, chcemy zaprezentować pojazd mieszkańcom - mówi dyrektor. - Jeśli miasto okaże się na tyle życzliwe i udostępni nam Skałki, pojawimy się tam 15 września. Będzie można bliżej go zobaczyć, czy zrobić sobie z nim zdjęcie.
- Poprosimy też dzieci, aby namalowały plakaty, które weźmiemy ze sobą na Agrykolę.
Wyścig odbędzie się 23 września, a pracownicy starachowickiego muzeum już zaczynają kompletowanie grupy, która pojedzie z nimi i będzie ich dopingować.
- Zamierzamy wynająć autokar. Zależy nam, żeby do Warszawy pojechała silna ekipa, której doping doda nam sił i pomoże zdobyć dodatkowe punkty - mówi dyrektor. Każdy, kto chciałby zobaczyć II Wyścig Mydelniczek Red Bulla na własne oczy, może dzwonić pod numer telefonu 783-730-070 lub kontaktować się z nimi mailowo: mpt@ekomuzeum.pl, bo prowadzone są już zapisy.
- Chcemy nawiązać także współpracę ze spółką Egervin, która kiedyś współpracowała ze Starem, a teraz produkuje najbardziej znane węgierskie wino - egri bikavér czyli "byczą krew". W sam raz pasuje do "czerwonego byka" czyli Red Bulla - śmieje się Kołodziejski.
Mogą robić na przykład "nurki", czyli serwować Red Bulla zanurzonego w winie. Można przypuszczać, że taki drink cieszyłby się niemałym wzięciem. Pomysłów z pewnością im nie zabraknie. I jeśli nie wygrają nawet swoją szybkością, to na pewno zadziwią wszystkich kreatywnością. Bo ich prezentacja nie będzie przypominała innych. Zamiast snuć opowieści o tym skąd są i jak właściwie powstał ich bolid, chcą przygotować komiks, który opowiadałby o nich. Ale wszystkiego nie chcemy na razie zdradzać, bo nie wie tego nawet ekipa Red Bulla. Po tym, co jednak tutaj zobaczyli są już spokojni o losy "Star mydelniczki"
DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU
Internet światłowodowy (FTTH/FTTB) (81)
II Starachowicki Test Coopera (0)
Świętokrzyski Turniej Piłki Nożnej Olimpiad Specjalnych w Starachowicach (0)
Zrób dziecku paszport na Dzień Dziecka (0)
Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa (0)
Pełnowymiarowe boisko z zapleczem sportowym wkrótce w Starachowicach (0)
SMS Absolwenci dają kibicom kolejne powody do radości (0)
Trwa budowa basenów letnich w Starachowicach (0)
Powstała wizualizacja przejścia nad torami w Starachowicach Zachodnich (3)
Będzie konkurs na Dyrektora Starachowickiego Centrum Kultury
Nieruchomości
Sprzedam(0) Kupię(1) Zamienię(0) Mam do wynajęcia(0) Poszukuję do wynajęcia(0)
Motoryzacja
Sprzedam(0) Kupię(1) Zamienię(1)
Praca
Zatrudnię(9) Szukam pracy(0) Dodatkowa(0)
Komputery
Sprzedam(0) Kupię(0) Zamienię(0)
Telefony
RTV / AGD
Sprzedam(1) Kupię(0) Zamienię(0)
Edukacja
Sprzedam(0) Kupię(0) Zamienię(0) Oddam(0)
Dla domu
Sprzedam(5) Kupię(0) Zamienię(0) Oddam(0)
Flora i fauna
Różne
Sprzedam(25) Kupię(1) Zamienię(0) Oddam(0) Usługi(21) Towarzyskie(0) Urzędowe(0) Różne(8)