AAA
Śmierć zakrada się z pieca
Atakuje głównie jesienią i zimą
Poniedzialek, 21 listopada 2011r. (godz. 13:52)

Mimo że sezon grzewczy dopiero się zaczął, nasi strażacy interweniowali już pięciokrotnie. Powodem w większości był czad. Trzy razy pojawił się on w jednym budynku, przy ulicy Mrozowskiego w Starachowicach. Wciąż trwają tam prace przeróbkowe. Służby apelują też do innych mieszkańców.

fot. KP PSP Starachowice
Nastepna wiadomosc:
ť Szpital zwiększy "debet" ?

Poprzednia wiadomosc:
ť Ścigają konkubentów

Nadeszły chłody, więc szczelnie zamykamy okna i drzwi, a w skrajnych, o zgrozo, przypadkach także kratki wentylacyjne. Wiele osób wyrazi być może zdziwienie i powie: to chyba jasne, jak słońce?! Doszczelniony lokal oznacza mniejsze straty ciepła i niższe rachunki za ogrzewanie, co przy obecnych cenach wydaje się oczywiste. Ale o wiele częściej może kosztować nas znacznie więcej, bo czasem zdrowie, a nawet życie.


Zapewnienie w mieszkaniu sprawnych i drożnych przewodów kominowych dziś nie jest wystarczające. Trzeba też zadbać o właściwy napływ powietrza. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było z tym najmniejszych problemów. Gwarantowała to bowiem mierna stolarka okienna i drzwiowa. Teraz jest inaczej...

- Budynki, zwłaszcza te po remoncie, przypominają szczelne termosy, w których brak jest właściwej wentylacji. Musimy zadbać o odpowiednie doprowadzenie świeżego powietrza - mówi GAZECIE Marek Kaczmarczyk, komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach.

- Kupując okna nie oszczędzajmy na certyfikowanych nawiewnikach, które mogą być montowane na życzenie odbiorcy - radzi kpt. Marcin Nyga, kierownik sekcji kontrolno - rozpoznawczej w starachowickiej komendzie. - Na rynku funkcjonują dwa rodzaje nawiewników: ręczne i automatyczne - te drugie samoczynnie dozują powietrze do pomieszczenia na podstawie bieżącego pomiaru wilgotności.

Pół biedy, gdy ciepłą wodę zapewnia nam ZEC. W tej sytuacji negatywne oddziaływanie niesprawnej wentylacji może sprowadzać się co najwyżej do złego samopoczucia. Dodatkowym "bonusem" będzie zafundowanie sobie na ścianie grzyba. Gorzej, gdy mamy piecyk. Brak właściwego nawiewu i sprawnych przewodów kominowych może sprowadzić bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia. Dlatego ważne, by nie uszczelniać okien i drzwi, a zwłaszcza otworów wentylacyjnych. Powoduje to bowiem zakłócenie procesu spalania i wytwarzanie śmiertelnego czadu, który blokując dostęp tlenu do organizmu, w krótkim czasie może doprowadzić do zgonu.

Coraz więcej mieszkańców instaluje czujniki tlenku węgla. A kiedy się załączają, dzwonią po straż, choć ta na dobrą sprawę, nie może za wiele zrobić, co najwyżej podać tlen, czy przewietrzyć mieszkanie. Resztą zająć się musi kominiarz. Przewody spalinowe instalacji opalanych gazem lub olejem opałowym wymagają czyszczenia minimum raz na sześć miesięcy (w okresie ich użytkowania), natomiast te na paliwo stałe - co trzy miesiące. Nie wszyscy o tym jednak pamiętają, stąd tak wiele wypadków.

Nieszczelność przewodu kominowego była przypuszczalną przyczyną pożaru jednego z domów przy ulicy Kieleckiej w Starachowicach, do którego doszło 24 października. Zapalił się tam fragment dachu i tylko dzięki szybkiej interwencji sąsiada, udało się go sprawnie ugasić.

O swoje życie obawiali się również mieszkańcy ulicy Spółdzielczej, którzy zaalarmowali strażaków wyczuwając woń dymu. Do czasu przeprowadzenia przeglądu, zakazano używania tam pieca. Trzykrotnie interweniowano też w bloku przy ulicy Mrozowskiego w Starachowicach, gdzie pojawił się tlenek węgla. W tej chwili, jak poinformował nas komendant Marek Kaczmarczyk, trwa postępowanie wyjaśniające. Mieszkańcy zostali poinformowani o zagrożeniu i do czasu wyjaśnienia sprawy, zobowiązani na piśmie, by w trakcie eksploatacji piecyków otwierali okna.

- Jest to prywatny budynek. Właściciel podszedł do sprawy bardzo konkretnie. W tej chwili trwają tam prace przeróbkowe - potwierdził komendant. - Mimo mikrowentylacji, nie było tam właściwego dopływu powietrza.

Tym, którzy mają piecyki, strażacy radzą kupno urządzeń z zamkniętą komorą spalania.

- Mimo że jest ono droższe, to zdecydowanie bardziej bezpieczne, bo cały proces spalania odbywa się jakby "w odcięciu" od pomieszczenia, w którym się ono znajduje. Natomiast spaliny wyrzucane są bezpośrednio na zewnątrz - tłumaczy komendant.

Dla własnego komfortu i bezpieczeństwa, lepiej stosować też okna z nawiewnikami.

- Pozytywnym przykładem kreowania bezpiecznej polityki w tej sferze jest Starachowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa, która przy realizowaniu dopłat do wymiany stolarki okiennej wymaga zastosowania certyfikowanych nawiewników - mówi kpt. Nyga. -Trzeba szukać kompromisu między zapewnieniem odpowiedniej szczelności mieszkania, a koniecznością stworzenia właściwej cyrkulacji powietrza (z odprowadzeniem zużytego powietrza na zewnątrz).

Nie można zapomnieć też o tym, że to nie ogień jest największym zabójcą w trakcie pożaru. Sprawcą utraty zdrowia i życia są często toksyczne dymy i gazy. Tylko około jeden procent zgonów w pożarach spowodowany jest promieniowaniem cieplnym i wpływem ognia. Lepiej więc nie kusić złego i stosować się do tych rad.

(An)

Dołącz do nas na Facebooku!

REKLAMA