AAA
Zmiany w parafii w Michałowie
Przybysz z Osin zastąpił proboszcza
Sobota, 10 wrzesnia 2011r. (godz. 16:42)

Ksiądz prałat Bogdan Lipiec po 53 latach bardzo aktywnego kapłaństwa zasłużył na odpoczynek. Prawie połowę tego czasu, bo 24 lata, przepracował jako proboszcz parafii p.w. NMP Królowej Polski w starachowickiej dzielnicy Michałów. W najbliższą niedzielę uroczyście pożegna się z wiernymi. Zarząd parafią przejął po nim ksiądz Krzysztof Gębusia, do niedawna proboszcz Osin w gminie Mirzec.

fot. Gazeta Starachowicka
Nastepna wiadomosc:
ť Wciąż chora służba zdrowia

Poprzednia wiadomosc:
ť Ulica "w darze"

Ksiądz Bogdan Lipiec pochodzi z Rzeczniowa w województwie mazowieckim, ale jak podkreśla cała jego rodzina mieszka w Starachowicach. Święcenia kapłańskie przyjął 14 czerwca 1959 roku w Sandomierzu z rąk biskupa Jana Lorka. Jako wikariusz pracował w parafiach: Pertykozy, Nowa Słupia, Drzewica, Pionki, Ostrowiec Świętokrzyski, Tczów, Staszów, Jastrząb, Opoczno, Iłża, Waśniów. W Jastrzębiu naraził się PRL- owskim władzom budując wbrew ich woli kościół w miejscowości Kierz Niedźwiedzi.


Na skutek nacisku komunistów musiał odejść z parafii. Pierwsze probostwo objął w Nagorzycach (gmina Waśniów), ale dopiero po wielu latach od przyjazdu w 1975 roku. Był to ciąg dalszy prześladowań ze strony PRL. Pomimo dyskryminacji postawił w Waśniowie drugi kościół, a w 1987 roku został przez biskupa Edwarda Materskiego, ordynariusza diecezji radomskiej, posłany do budowy trzeciego w Michałowie, dziś dzielnicy Starachowic. Tutejszej parafii, po nagłej śmierci proboszcza Stanisława Kluska, potrzebny był doświadczony organizator.

- Wraz z wiernymi zbudowaliśmy od podstaw kościół p.w. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski oraz dom parafialny. W tym roku mijają 24 lata od chwili, gdy zostałem tu proboszczem. Uważam, że spełniłem nadzieje, jakie pokładali we mnie ksiądz biskup i ludzie. Świątynia jest wyposażona w niezbędne meble, wszystkie okna mają witraże przedstawiające sylwetki polskich świętych. Do swoich osiągnięć w zakresie budownictwa dodałbym jeszcze przekazanie dawnej plebani na siedzibę rodziny zastępczej na prośbę księdza arcybiskupa Zygmunta Zimowskiego - mówi GAZECIE kapłan.

Księdza prałata cieszy też sfinalizowanie starań o nadanie pobliskiej Szkole Podstawowej nr 2 imienia Papieża Jana Pawła II, postawienie przed kościołem jego figury oraz pomnika ku czci poległych w czasie II wojny światowej żołnierzy Batalionów Chłopskich z ziemi świętokrzyskiej. Ksiądz Bogdan pełni obowiązki kapelana tego środowiska, nosi też zaszczytny tytuł honorowego kapelana papieża Benedykta XVI. W czasie obchodów 50- lecia kapłaństwa otrzymał też honorowe obywatelstwo gmin Rzeczniów, Skarżysko Kościelne i Waśniów. Duchowny podkreśla, że z wiernymi swojej ostatniej parafii łączą go bardzo serdeczne więzy.

- Każda rodzina w Michałowie jest przeze mnie traktowana, jak własna. Hasłem swojego kapłaństwa uczyniłem słowa "Dla starszych jak syn, dla wszystkich innych jak brat" - mówi.

Po 53 latach aktywnej posługi ksiądz prałat poprosił zwierzchników o odpoczynek. Na emeryturze jest od 8 sierpnia br., od 15 sierpnia parafię w Michałowie przejął nowy proboszcz ksiądz Krzysztof Gębusia.

- Ksiądz Krzysztof nie tylko ją poprowadzi, ale też zaopiekuje się mną w mojej starości. Postanowiłem bowiem, że zostanę w parafii jako rezydent - mówi ksiądz Bogdan.

Ze swoją owczarnią rozstanie się oficjalnie ma mszy świętej odprawionej 11 września o godz. 18.00. Na uroczystość przyjedzie ordynariusz diecezji radomskiej ksiądz biskup Henryk Tomasik, a w trakcie nabożeństwa zostanie poświęcony ostatni kościelny witraż przedstawiający błogosławionego Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego. Proboszcz - senior i jego następca serdecznie zapraszają na to pożegnalne święto.

Nowy proboszcz ksiądz Krzysztof Gębusia, urodzony w Starachowicach, jest mniej więcej w połowie kapłańskiej drogi swojego poprzednika. Stan duchowny wybrał 25 lat temu po ukończeniu seminarium w Sandomierzu. Po wyświęceniu 17 maja 1986 roku zaczął pracować w parafii Libiszów koło Opoczna, a następnie w Niekłaniu koło Końskich. Potem na dwa lata został oddelegowany do budowy seminarium duchownego w Radomiu.

- Pracowałem razem z dwoma kapłanami ze Starachowic, księżmi Pinderą i Sarwą do 1990 roku. Później były takie parafie jak: św. Rodziny w Radomiu, Skarżysko Kościelne, Najświętszego Serca Jezusowego w Skarżysku - Kamiennej, Bedlno, Przysucha, Klwów i ostatnie Osiny, gdzie byłem proboszczem parafii p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej - wylicza nowy duszpasterz parafii na peryferiach jego rodzinnych Starachowic.

(iwo)

Dołącz do grona fanów Portalu Wirtualne Starachowice na Facebooku!

PRZECZYTAJ TAKZE:
Młody - 11-09-2011 21:10
A który nie jest? Ciekawe czy Pindera sie kiedyś przyzna ile przegrał w karty
Oscar - 10-09-2011 22:50
No słyszałem, ze proboszcz był łasy na kasę. :)
Peter - 10-09-2011 22:48
Osobiście znam kilkanaście osób, które przez tego księdza przestały chodzić do kościoła w ogóle lub specjalnie przyjeżdżali na msze do Starachowic do Św. Trójcy. I nie ma co się dziwić, skoro Kościół teraz potrafi tylko liczyć pieniądze.
keirson - 10-09-2011 22:14
heh.. ciezki...malo powiedziane gdyby byl moim ksiedzem z parafii to nago by uciekal po koledzie :d
Peter - 10-09-2011 22:10
Ja się wcale nie dziwie, że tam się nic nie dzieje, bo ks. Lipiec to ciężki facet.
Dawid_k - 10-09-2011 17:41
Jest takie powiedzenie: "w Kościele wszystko przegra z wywrotką piachu". Czytałem w Tygodniku Starachowickim wywiad z nowym proboszczem. Na pytanie o zmiany w parafii zaczął opowiadac o remontach, jakie planuje. Szkoda, ze nie widzi potrzeby ozywienia duszpasterskiego. O ile wiem, nie ma tam zadnych wspolnot, nic ciekawego sie [...]
REKLAMA