Powody do dumy ma starachowicka drogówka, która jako jedyna w województwie, w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy zanotowała spadek ilości wypadków, kolizji, osób rannych i ofiar śmiertelnych na terenie naszego powiatu. Jednym słowem, na starachowickich drogach zrobiło się wreszcie bezpieczniej.
W minione wakacje starachowiccy policjanci odnotowali zaledwie 23 wypadki na terenie naszego powiatu, w których ranne zostały 32 osoby. Większość z nich to zdarzenia z udziałem samochodów osobowych (11). Zresztą nie powinno to nikogo dziwić, skoro co miesiąc urzędnicy rejestrują ponad 1000 nowych aut. Z roku na rok jest ich coraz więcej w mieście.
Problemem stają się także motocykle i motorowery, które coraz częściej uczestniczą w zdarzeniach drogowych. W ostatnim czasie odnotowano trzy takie przypadki (1 z udziałem motocykla i 2 z udziałem motorowerów). Doszło także do 127 kolizji, na szczęście dość łagodnych w skutkach. Opatrzność najwyraźniej czuwała nad kierowcami, bo żaden z nich nie stracił życia.
- W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy mieliśmy tylko jedną ofiarę śmiertelną, podczas gdy rok temu było ich aż 11 – poinformował GAZETĘ nadkomisarz Tomasz Chojecki, naczelnik starachowickiej „drogówki”.
– Zresztą w każdej kategorii odnotowaliśmy znaczący spadek. Jesteśmy jedynym powiatem w całym województwie, który może pochwalić się tak dużym zmniejszeniem ilości wypadków, kolizji, ofiar śmiertelnych i rannych.
Najwięcej z nich miało miejsce w Starachowicach. Na 23 wakacyjne wypadki, aż 11 wydarzyło się w mieście, w efekcie których rannych zostało 12 osób. Stanowi to blisko połowę wszystkich poszkodowanych w tym czasie (32). Jeszcze więcej było w tym czasie kolizji (73 na 127).
- Wiąże się to z ciągłymi remontami ulic – uważa naczelnik. – Często kierowcy jeżdżą na pamięć, nie zwracając uwagi na znaki, co kończy się stłuczką. A będzie ich jeszcze więcej, z uwagi na kolejne zamknięcia ulic i proponowane objazdy – przewiduje naczelnik.
Najbardziej niebezpiecznymi rejonami w mieście pozostają ulice: Armii Krajowej i Radomska, szczególnie na odcinku między Hotelem Europą, a ulicą Szkolną. Poprawiła się nieco sytuacja przy kościele Wszystkich Świętych, natomiast kolizje przeniosły się pod Urząd Miasta. Coraz bardziej niebezpieczna staje się także Aleja Wyzwolenia, zwłaszcza na skrzyżowaniach z ulicą Kielecką i ulicą Miodową. W tych dwóch rejonach policjanci odnotowują coraz więcej kolizji.
- Otrzymałem wiele sygnałów od mieszkańców w sprawie przejścia w kierunku figurki św. Jana. Często pieszy musi uciekać przed samochodami, które skręcają w lewo. Jedni i drudzy mają równocześnie zielone światło. Interweniowałem w tej sprawie u zarządcy, tj. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, proponując wprowadzenie oddzielnych cykli dla pieszych, a także kierowców jadących na wprost i skręcających w lewo. W odpowiedzi na to usłyszałem, że cykle są dobrze skonstruowane, a winę za kolizje ponoszą sami kierowcy.
Nie zanosi się więc na jakiekolwiek zmiany, a przynajmniej w tym rejonie. Na szczęście kierowcy wykazują coraz większą wyobraźnię, zwłaszcza młodzi, choć może brzmi to trochę nieprawdopodobnie.
- W poprzednich latach osoby między 17., a 25. rokiem życia były sprawcami dużej liczby zdarzeń drogowych, szczególnie tych tragicznych w skutkach. Obecna analiza wykazała, że sytuacja zmieniła się diametralnie. Ta grupa wiekowa w dalszym ciągu ma „fantazję ułańską” i często łamie przepisy, ale pod względem ilości zdarzeń drogowych jest dopiero na trzecim miejscu.
Wyżej znajdują się osoby między 40., a 50. rokiem życia. A na szczycie kierowcy w wieku 25 – 40 lat. Proporcje dokładnie się odwróciły. Być może wychowanie komunikacyjne dało o sobie znać – mówi T. Chojecki. – Niezależnie od przyczyny, cieszę się, że mamy coraz bardziej rozważną młodzież.
A tych, których nie udało się jeszcze wyedukować, z pomocą wideorejestratora, próbują „nawrócić” policjanci.
- Urządzenie pełni rolę takiego straszaka na kierowców i – jak na razie – wychodzi mu to doskonale – uważa naczelnik. – Samochód wyjeżdża na ulice w godzinach największego zagrożenia, tj. między 11.00, a 20.00. Nasz powiat nie jest taki duży, dlatego jesteśmy w stanie zapanować nad większością dróg krajowych. Pomocne okazuje się też CB Radio.
Kierowcy ostrzegają się wzajemnie. Często nie są jednak w stanie dokładnie określić, gdzie znajduje się w danej chwili wideorejestrator. Zwalniają z gazu, dzięki czemu odcinek ok. 10 km robi się od razu bezpieczniejszy. Poza tym my także potrafimy wprowadzać zamęt w eterze. Często wystawiamy dla zmyłki, drugi bardzo podobny samochód , ale bez wideorejestratora w środku.
Kierowcy nie wiedzą więc, gdzie jest właściwy. Ale to taka nasza pseudowojna z piratami – twierdzi nadkomisarz Chojecki.
Przeciętny kierowca nie powinien się niczego obawiać. Ważne, że na naszych drogach w końcu zrobiło się bezpieczniej.
(An)
Internet światłowodowy (FTTH/FTTB) (81)
II Starachowicki Test Coopera (0)
Świętokrzyski Turniej Piłki Nożnej Olimpiad Specjalnych w Starachowicach (0)
Zrób dziecku paszport na Dzień Dziecka (0)
Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa (0)
Pełnowymiarowe boisko z zapleczem sportowym wkrótce w Starachowicach (0)
SMS Absolwenci dają kibicom kolejne powody do radości (0)
Trwa budowa basenów letnich w Starachowicach (0)
Powstała wizualizacja przejścia nad torami w Starachowicach Zachodnich (3)
Starachowice coraz wyżej w rankingu "Wspólnoty"
Rusza budowa nowych mieszkań w Starachowicach
Pożar budynku mieszkalnego, 1 ofiara śmiertelna
Nieruchomości
Sprzedam(0) Kupię(1) Zamienię(0) Mam do wynajęcia(0) Poszukuję do wynajęcia(0)
Motoryzacja
Sprzedam(0) Kupię(1) Zamienię(1)
Praca
Zatrudnię(9) Szukam pracy(0) Dodatkowa(0)
Komputery
Sprzedam(0) Kupię(0) Zamienię(0)
Telefony
RTV / AGD
Sprzedam(1) Kupię(0) Zamienię(0)
Edukacja
Sprzedam(0) Kupię(0) Zamienię(0) Oddam(0)
Dla domu
Sprzedam(5) Kupię(0) Zamienię(0) Oddam(0)
Flora i fauna
Różne
Sprzedam(25) Kupię(1) Zamienię(0) Oddam(0) Usługi(21) Towarzyskie(0) Urzędowe(0) Różne(8)