AAA
Nie oczyszczą zalewu?
W Brodach
Niedziela, 15 lipca 2012r. (godz. 21:34)

Przedstawiciele władz gminy Brody spotkali się w ostatnich dniach czerwca br. z burmistrzem Kraśnika, Mirosławem Włodarczykiem. Zwiedzili też tamtejszy zalew oczyszczony metodą testowaną w 2011 roku na tzw. Małym Stawie w Brodach.

fot. hmr

Zalew Brodzki jest własnością Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, który nie jest zainteresowany inwestowaniem w czystość wody. Dużym problemem jest więc zakwit wody, uniemożliwiający dopuszczenie go kąpieli. Samorząd zmaga się z tym już 9 lat, a zarządca brodzkiego akwenu nie zgadza się na wyłożenie pieniędzy na jego oczyszczenie. Władze gminy wciąż apelują do właściciela zbiornika, parlamentarzystów oraz innych instytucji o tę inwestycję, ale dotychczas nie przyniosły one oczekiwanego efektu.


Zbiornik w Kraśniku jest znacznie mniejszy od akwenu w Brodach, należy do gminy, która na oczyszczenie i zagospodarowanie zalewu wydała około 30 mln zł, zaś podtrzymanie jakości wody kosztuje tamtejszy samorząd ok. 50 tys. zł rocznie. Zainstalowano aeratory wiatrowe, koszt jednego, to 250 - 300 tys. zł. W Brodach należałoby ustawić dwa lub trzy takie obiekty. Dodatkowo, co jakiś czas należałoby zastosować aerator mobilny wraz z dozowaniem chemicznych koagulantów. Gdyby właściciel obiektu - RZGW, zechciał gospodarniej podejść do swojego majątku, w Brodach można by pięknie wypoczywać!

(J)

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

REKLAMA