AAA
Rozłam w Platformie?
Coraz bardziej widać podziały
Sobota, 08 stycznia 2011r. (godz. 22:57)

Na dwa wrogie obozy podzieliła się Platforma Obywatelska w Starachowicach. Grupa działaczy z koła oświatowego i koła w Pawłowie oczekuje zwołania nadzwyczajnego zjazdu i odwołania przewodniczącej powiatowych struktur - Jolanty Nowak. Ta z kolei złożyła wniosek do sądu koleżeńskiego o rozwiązanie koła, weryfikację członków, a także wykluczenie z partii Cezarego Beraka, który bez uzgodnienia z nią wszedł do Zarządu Powiatu. Za kim opowie się Zarząd Regionu?

Urząd Miasta Starachowice
Urząd Miasta Starachowice
fot. hmr
Nastepna wiadomosc:
ť A może politechnika?

Poprzednia wiadomosc:
ť Spełnione marzenia MZK

Podczas ostatnich wyborów samorządowych Platforma Obywatelska osiągnęła dość dobry wynik w Starachowicach. Do rady miasta wprowadziła sześciu radnych i wspólnie z Forum 2010, a także Sojuszem Lewicy Demokratycznej stworzyła koalicję.


Zanosiło się na to, że podobnie będzie w powiecie, gdzie zdobyła niewiele mniej, bo pięć mandatów, ale tam do koalicji nie weszła. Utworzyło ją Forum, PLS i SLD. Mimo to członkiem zarządu został Cezary Berak, przewodniczący koła oświatowego PO w Starachowicach.

Tyle tylko, że zrobił to niejako za plecami partii, bo – jak twierdziła przewodząca jej Jolanta Nowak - nigdy nie był przez nią rekomendowany. Nie przeszkodziło to C. Berakowi znaleźć się u steru rządów, w odróżnieniu od kolegów, którzy zostali zepchnięci do opozycji. Winą za to grupa działaczy z koła oświatowego oraz koła w Pawłowie obarcza przewodniczącą, która chciała stworzyć koalicję z PiS-em i PSL, mimo że nie było na to akceptacji wśród członków partii.

- Złamano podstawową zasadę w statucie Platformy Obywatelskiej – twierdzi przewodzący oświatowcom Cezary Berak. - Mówi ona jasno, że o wszystkich koalicjach, a także planach, decyduje Rada Powiatu Platformy Obywatelskiej, a takowa nie została zwołana. Stało się to dopiero po wyborach w mieście i w powiecie. Nie było już o czym rozmawiać, bo wszystko zostało poustawiane z góry.

Co innego twierdzi jednak szefowa struktur.

- To nieprawda, że bez akceptacji działaczy prowadziłam jakieś negocjacje – zaprzecza J. Nowak.- Mam uchwałę Rady, która upoważnia mnie do tego, zresztą sam pan Berak, zapytany o to, kto powinien prowadzić rozmowy – odpowiedział, że „naczalstwo”. Miałam również pełnomocnictwo pani poseł Marzeny Okły – Drewnowicz. Chcieliśmy być w koalicji, ale przebieg całego procesu negocjacyjnego i sprawy, które zostały zaaranżowane, spowodowały, iż zostały mi wytrącone wszystkie argumenty z ręki.

Propozycje, które nam przedstawiono, nie były współmierne do uzyskanego przez nas wyniku wyborczego. Nigdy nie miałam wybujałych ambicji, ani w stosunku do swojej osoby, ani w stosunku do grupy, za to zawsze kierowałam się prostym wyznacznikiem – liczby oddanych głosów i liczby wprowadzonych radnych. A tych mieliśmy dużo.

Mimo świetnego wyniku, Platformie nie udało się wprowadzić swojego człowieka, ani do prezydium Rady, ani nawet powierzyć mu kierowania jakąś komisją.

- Rzeczywiście to bardzo smutne – przyznaje Jolanta Nowak. – Ale mogę z otwartą przyłbicą powiedzieć – to nie moja wina. Zawsze liczę się ze zdaniem grupy, ale grupy, która działa na bazie merytorycznej.

A do tej z pewnością nie zaliczyłaby członków koła z Pawłowa, a tym bardziej oświatowego, którzy podobno już od dłuższego czasu zachowywali się nielojalnie w stosunku do przewodniczącej.

- Podczas wyborów na przewodniczącą, w marcu 2010 roku, została przedłożona inna kandydatura. Wsłuchuję się w to, co mówią ludzie, i nigdy bym nie śmiała pretendować do takiej funkcji, gdyby były uwagi pod moim adresem. Nigdy nie padły one wprost – zapewniała.

To, co się stało, odbiera jako chęć przejęcia władzy w Platformie, bądź pozwolenie na to, by ktoś inny nią manipulował.

- Wczoraj (29 grudnia – przyp. autor) nastąpił ciąg dalszy wydarzeń, kiedy osoba desygnowana formalnie przez Zarząd Platformy na stanowisko wiceprezydenta (Renata Jakubiec – przyp. red.), przygotowana do tego merytorycznie i z doświadczeniem, nie została zaakceptowana. Przyjęto za to propozycję Małgorzaty Szlęzak, członkini koła oświatowego.

Nie dziwi więc wniosek, jaki złożyła do sądu koleżeńskiego o wykluczenie Cezarego Beraka z Platformy, rozwiązanie koła oświatowego i koła w Pawłowie, a także weryfikacje członków.

- W partii trzeba umieć grać zespołowo. I czasami odłożyć własne ambicje na bok po to, by zrobić coś dobrego dla ogółu. Dobry wynik PO w Starachowicach został zmarnowany - podkreśla.
Tego samego zdania jest zresztą Cezary Berak, który także nie poczuwa się do winy.

- Nie mam sobie nic do zarzucenia – przekonuje podczas rozmowy. - Wszystkie decyzje, które podejmowałem, były konsultowane z władzami mojego koła. Żadnej nie podjąłem sam. A że Rada Powiatu PO nie została zwołana przed podjęciem decyzji, o niczym nie wiedziałem i tu mam żal do przewodniczącej. - wyjaśnia .

Sprawą konfliktu zarząd Platformy zajmie się po nowym roku. Czy można mówić o rozłamie?

- Raczej dyskusji powyborczej, która pokazuje, że można byłoby coś lepiej zrobić – uważa C. Berak. - Ludzie spodziewali się lepszych rozwiązań koalicyjnych, ale na tym to polega, że trzeba rozmawiać, dyskutować i wyciągać wnioski.

Na to samo liczy Jolanta Nowak.

- Myślę, że należy oczyścić pewne sprawy i pokazać błędy, ale nie sądzę, że zaowocuje to jakimś rozłamem. Myślę, że jest grupa ludzi, która chce funkcjonować w ramach partii, musi ona jednak zaakceptować, że działamy w pewnych strukturach. Jeśli moje przewodnictwo komuś nie odpowiada, jestem w stanie poddać się weryfikacji. Zawsze byłam fanką prawdy, będę jej zawsze bronić. Nie pozycji, tylko prawdy – dodaje przewodnicząca.

(An)

PRZECZYTAJ TAKZE:
BOSS - 15-01-2011 00:51
Mam nadzieję Panie Rafale, że chociaż Tobie się polepszy ;-)
roberttof - 14-01-2011 11:17
No dobra pisze tu i tu ale czy można na tym zarobić w ciągu roku . Jak zostanę radnym co mogę zarobić , oczekuje opowiedz radnych . Jak założę firmę z szwagrem radnego jakie przetargi wygram . Radni piszcie czy to się opłaca , bo jak coś to i Kwietnia kupię / Stary manewr jak z ze sprzątaniem śmieci . Sylwek opowiedz jak śmieci [...]
Rafał Dobrowolski - 13-01-2011 22:18
Z mojego dobrze poinformowanego źródła wiem ,ze Starachowic jest parę osób w stowarzyszeniu Palikota. Ale wracając do meritum sprawy i uzupełniając w/w artykuł trzeba zaznaczyć ,ze część osób z Koła Miejskiego PO ( w PO są 4 koła - Koło Miejskie, Koło Oświatowe, Koło w Pawłowie i Koło w Brodach ) złożyła taki sam wniosek ( jak [...]
Peter - 13-01-2011 21:54
A kształtują się w mieście lokalne struktury PJN lub RPP?
BOSS - 13-01-2011 21:07
Pani Przewodnicząca była już we wszystkich możliwych ugrupowaniach, więc jeśli znów Jej się nóżka powinie ( z powodu ogromnej chęci zostania Starostą "zawaliła" koalicję w Radzie Powiatu ), to pewnie znajdzie sobie nowe miejsce. Może PJN, albo Ruch Poparcia Palikota / ;)
REKLAMA